Olek został w górach..

Olek

Skardu – ostatni przystanek przed górami

Samochody trąbią, wentylator huczy, gorąco, na wszystkim i we wszystkim pył. Jesteśmy w Skardu, w Pakistanie.Skardu
Czytaj dalej

Ruszamy na pierwszą polską narciarską wyprawę w Karakorum! Gasherbrum II 8035 – Ski Expedition 2015

Mocny narciarski skład z Podkarpacia czyli ja (Olek Ostrowski) i Piotrek Śnigórski ruszamy 17 czerwca do Pakistanu na pierwszą polską narciarską wyprawę w Karakorum. Naszym celem jest zjazd na nartach z Gasherbruma II – 8035 m n.p.m. Po spędzeniu 2 dni w Islamabadzie i załatwieniu ostatnich wyprawowych formalności ruszymy Karakorum Highway w stronę naszego celu. 24 czerwca z miejscowości Askole rozpoczniemy tygodniowy trekking wzdłuż lodowca Baltoro z zapierającymi dech w piersiach widokami na absolutne klasyki wspinaczkowe i miejsca działającą na moją wyobraźnię odkąd tylko zacząłem interesować się górami wysokimi: Trango Tower, Masherbrumy, Mustang Tower, największe „skrzyżowanie świata” Concordia i wreszcie Góra Gór – K2. Do bazy pod Gasherbrumem II na wysokości ok. 5300 m n.p.m. na lodowcu Abruzzi dotrzemy 30 czerwca. Cały lipiec przeznaczony jest na działalność górską na drodze normalnej: aklimatyzację, założenie kolejnych obozów, próbę ataku szczytowego i zjazd drogą podejścia z wierzchołka na nartach. Obóz pierwszy założymy na wysokości 5900 m n.p.m., drugi – 6500 m n.p.m., a 3 – 7100 m n.p.m. Cała akcja górska odbywać się będzie bez wsparcia przewodników wysokogórskich i dodatkowego tlenu. Powrót do Polski planujemy na 10 sierpnia.

Dziękujemy wszystkim dobrym ludziom i firmom, które wsparły nasz projekt!
Trzymajcie kciuki za pogodę, naszą formę i łaskawość Bogów Gór!

Gasherbrum II - wyprawa

125% normy! Dziękujemy!

11402485_10204615674372999_2334586417760116328_o

Wasze wsparcie naszego nowego projekty narciarskiego Gasherbrum II 8035 – Ski Expedition 2015 poprzez portal Polak Potrafi przeszła nasze najśmielsze oczekiwania. Wyrobiliśmy 125% normy! To wielki zastrzyk naszego budżetu wyprawowego! Dzięki wielkie!

Traveler 2014 w kategorii Wyczyn Roku za samotny zjazd na nartach z Cho Oyu!

Travelery_5

Gdy dowiedziałem się, że moja wyprawa na Cho Oyu została nominowana w kategorii Wyczyn Roku w 9. edycji Travelerów, nagrody przyznawanej przez miesięcznik National Geographic Traveler byłem bardzo miło zaskoczony. Pozostali nominowani w tej kategorii zrobili niesamowite rzeczy wiec nie sądziłem, że kapituła wybierze moje osiągnięcie.
Czytaj dalej

Nowy cel, nowa góra, nowe marzenie!

Narty i góry wysokie uzależniają, a dodając do tego szczyptę przygody i podróży w nowe rejony uzyskujemy napar szczęścia. Po mojej pierwszej narciarskiej, wysokogórskiej wyprawie w 2012 roku do Kirgistanu na Pik Lenina 7134 m n.p.m. wiedziałem, że to jest ścieżka, którą chcę podążać. Wysokie góry i narty sprawiają mi najwięcej przyjemności. Po zeszłorocznym sukcesie na Cho Oyu i sprawdzeniu, że da się jeździć na nartach na 8 tysiącach metrów i jestem w stanie to robić zacząłem poszukiwać nowego celu. Wiedziałem, że musi być wysoko ale nie może zabraknąć pierwiastka przygody i odkrywania nowego. Nie ma lepszego celu niż Gasherbrum II 8035 m n.p.m. Magia 8000 metrów, nowe góry – Karakorum. Już samo dotarcie do bazy będzie wielką przygodą, Karakorum Highway, karawana w otoczeniu strzelistych turni Trango, największe skrzyżowanie świata Concordia… Potem plan jest prosty, zdobyć Gasherbruma II drogą normalną, zapiąć narty na szczycie i zjechać najniżej jak się da.
Wielka przygoda, pierwsza polska narciarska wyprawa w Karakorum.
Prawie 20% Polaków deklaruje, że umie jeździć na nartach, czyli ponad 7,5 mln ludzi. Nikt nie był z nartami w Karakorum! Pora to zmienić!
Możesz stać się częścią tej wyprawy wspierając nasz projekt!
Twórzmy razem historię polskiego narciarstwa wysokogórskiego!

Sukces Wyprawy!

OLYMPUS DIGITAL CAMERA
Cho Oyu 8201 – Samyang Ski Expedition 2014 – Sukces Wyprawy!
Pierwszy zjazd na nartach Polaka z Cho Oyu 8201 m n.p.m. + polski rekord wysokości zjazdu na nartach!

Czytaj dalej

Widok na Cho Oyu

Widziałem ją! Widziałem Turkusową Bogini. Robi dziewczyna wrażenie. Próbowała się skryć za chmurami, ale dostrzegłem jej ośnieżone stoki przez okno samochodu na chwilę. Pierwsze spotkanie za nami. :)
cho-oyu-tingri

Dotarłem dzisiaj do miejscowości Tingri (4300 m n.p.m.). To ostatni przystanek przed ruszeniem w góry, czy to pod Everest czy pod Cho Oyu. Ostatnie łóżko, ostatnia łazienka, ostatni betonowy sufit, dalej już tylko górska przygoda – wreszcie! Tingri to najprawdziwszy Tybet. Duże marzenie spełnione – jestem w Tybecie!

Czytaj dalej

W drodze

Jestem w Zhangmu 2300 m n.p.m. po stronie tybetańskiej. Droga z pięknymi widokami poszła gładko. Potem przejście wspominanego osuwiska, mega, mega wielkiego, które zatrzymało rzekę na kilka godzin i stworzyło wielkie jezioro. Niestety pogrzebało ono też ponad 200 osób. Dalej jeepem po kiepskiej drodze do samej granicy z Tybetem. Odprawa bez większych przygód pod okiem chińczyków z poker face.

Czytaj dalej

Katmandu – kolorowy młyn

Podróż minęła bez większych niespodzianek. Zaczęło się bardzo optymistycznie, bo przy nadawaniu bagażu w Krakowie nie dopłaciłem nic za narty. Radość trwała niestety krótko. Przez megafon zostałem wezwany do kasy. Trzeba było jednak dopłacić za nadbagaż…
Po wzbiciu się w powietrze, żegnał mnie piękny zachód słońca…

Czytaj dalej

« Older posts